OUTFITS

dress up time.

Rzadko kiedy noszę sukienki, ale jak już noszę, to wtedy, kiedy na dworze jest minus kilkanaście stopni. Mam nadzieję, że nie wyglądam na zbyt zmarzniętą :>.
No i zaczął się nowy rok, którego zupełnie nie czuję. Rozumiem, można nie czuć świąt, urodzin, końca roku szkolnego, czegokolwiek. Ale początek nowego roku zawsze był dla mnie czymś ważnym, może dlatego, że lubię dostawać czystą kartę i tak właśnie zawsze traktowałam to wydarzenie. A teraz mam wrażenie, że wszystkie problemy z poprzedniego roku nadal się za mną ciągną, a ja nie potrafię ich zostawić w tyle. Ostatnio mam strasznie depresyjny nastrój i może dlatego tak rzadko się tutaj odzywałam. Ale koniec o tym.
Ostatnio całą moją uwagę skupiam na studiach (tak, w końcu nadszedł ten czas, kiedy po 3 miesiącach nic nie robienia trzeba się zebrać w sobie i napisać pierwsze kolokwia). A tak poza tym to sobie wegetuję i snuję się po świecie z głową pełną pomysłów (jak to dość często bywa w moim przypadku). No i jak na razie wszystko zapowiada się całkiem nieźle, ale jak to bywa, ja zawsze potrzebuję jeszcze więcej.
Muse- Madness
DSC_0121DSC_0123 DSC_0136 DSC_0144-tile DSC_0145 DSC_0148-tile DSC_0080-tile DSC_0094 DSC_0118
h&m dress

52 Comments

Leave a Reply