• CZECH REPUBLIC / CZECHY,  OUTFITS,  TRAVELS

    Outfit from Prague 2

    Witam! Cały ostatni tydzień spędziłam w Warszawie. Zaczął się rok akademicki, a co za tym idzie, zaczęłam studia. Pierwszy tydzień był dość ciężki, ale nie było źle. Wszystko jest dla mnie nowe, w Warszawie nikogo nie znam, ale powoli zaczynam się przyzwyczajać, a przynajmniej mam taką nadzieję. W czwartek udało mi się spotkać z kochaną Dominiką, więc nie czułam się aż tak samotna, hehe. Dzisiaj zamierzam cieszyć się pierwszym wolnym dniem w tym tygodniu w domu, więc zostawiam was z ostatnimi zdjęciami z Pragi z moim outfitem. Mam nadzieję, że wam się spodobają. Miłej soboty!             TOP- H&M SKIRT- TALLY WEIJL BAG- TALLY WEIJL  …

  • CZECH REPUBLIC / CZECHY,  TRAVELS

    Prague Day 3&4

    Cześć! Dzisiaj druga część zdjęć z Pragi. Nie spodziewałam się, że zostało mi aż tyle zdjęć. Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie podzielić tej notki na dwie kolejne, ale w końcu stwierdziłam, że się nie opłaca. Przygotujcie się więc na kolejne miliard zdjęć! Tak swoją drogą, przeszkadza wam, że dodaję w postach tyle zdjęć? Mam wrażenie, że jest ich o wiele za dużo w porównaniu do innych blogów, haha. Dajcie znać! Trzeciego dnia wybrałyśmy się z Sylwią na zamek, gdzie zdążyłyśmy załapać się na zmianę warty, wokół której zebrała się spora grupa osób. Cała zmiana trwała jakieś 15 minut. Po zakończeniu zaczęłyśmy się zastanawiać, czy warto kupować bilet na zamek,…

  • CZECH REPUBLIC / CZECHY,  TRAVELS

    Prague Day 1&2

    Witam! Dzisiaj w końcu udało mi się posegregować zdjęcia z Pragi i wybrać te, moim zdaniem, najlepsze. Siedzę właśnie pod kołdrą, z włączonym grzejnikiem, w szarym sweterku i pragnę już nigdy nie opuszczać mojego łóżka, a jednocześnie oddałabym wiele, by jeszcze raz przeżyć te dni spędzone w Pradze. Było po prostu idealnie. No, pomijając drobne sytuacje, które zdarzyły się pierwszego dnia, zaczynając od pogody. Gdy tylko wysiadłyśmy, zaczęło padać. Bez parasolek zaczęłyśmy szukać metra, gubiąc się w licznych, wąskich pradzkich uliczkach. Po dotarciu do hotelu, a raczej ślicznej różowej kamieniczki, w której pewna pani wynajmowała pokoje, dowiedziałyśmy się, że nasz nie jest jeszcze gotowy. Mimo to zameldowałyśmy się, zostawiłyśmy bagaże…