• PHOTODIARY

    LAST DAY OF EXAMS

    Czeeść wam! Nie było mnie tu przez jakiś czas, ale po napisaniu ostatnich egzaminów totalnie się rozleniwiłam i od paru dni nie robię nic innego poza leżeniem, jedzeniem, oglądaniem seriali i spędzaniem czasu z rodziną. Aktualnie nawet nałożenie makijażu i zrobienie jednego zdjęcia wymaga ode mnie olbrzymich pokładów energii, dlatego aż tak długo mi zajęło zebranie się i napisanie czegoś tutaj, aaale, powoli wracam do was! Ostatni dzień w Warszawie spędziłam z przyjaciółkami na plaży, czyli bardzo tradycyjnie w naszym przypadku :P. Ale uwielbiam to miejsce, jest bardzo chillowe i można poznać wielu ciekawych ludzi! Pomijając fakt, że ostatnio, gdy zbyt długo przebywam wśród “natury”, włącza mi się alergia i…

  • LIFESTYLE,  PHOTODIARY

    LAST WEEKEND

    Follow my blog with Bloglovin Ostatni weekend był bardzo przyjemny, więc pomyślałam, że zrobię sklejkę zdjęć i pokażę wam parę momentów z tych dni! Last weekend was intense and fun for me, so I thought I share some of the moments with you guys! Piątek zaczęłam od porannej kawy z moją przyjaciółką, która jest też moją współlokatorką. Poszłyśmy do kawiarni obok naszego bloku, do której wybierałyśmy się od kilku miesięcy. Ostatnio jesteśmy tak zajęte i niezorganizowane, że żeby wyjść na tę kawę, musiałyśmy się umówić kilka dni przed (tak, weszłyśmy na ten poziom dziwności). I started my weekend with morning coffee with my friend and roommate in a Cafe near…

  • EVENTS,  LIFESTYLE,  PHOTODIARY

    OPEN’ER

    Więc, nawet nie wiem od czego tak naprawdę zacząć. Ostatni tydzień był tak intensywny, że teraz, gdy powróciłam do rzeczywistości, wciąż nie mogę się w niej odnaleźć. Nadal czuję unoszący się zewsząd zapach smażonego jedzenia, smak rozcieńczonego piwa, promienie zachodzącego słońca na skórze i muzykę dobiegającą ze wszystkich możliwych stron. Opener skradł moje serce i na długo w nim pozostanie. Jestem cudownie szczęśliwa. Tak w 100%. Dawno się tak nie czułam! Było niesamowicie, ale tak naprawdę ciężko mi napisać coś więcej. Nie umiem ująć tego w słowa. Nigdy nie byłam zbyt dobra w opisywaniu uczuć, a gdy myślę o tych ostatnich dniach, to właśnie nie tyle co myślę, ale czuję.…