PINK CHIC


bershka jacket // missguided sweater // pull&bear jeans // stradivarius shoes // house bag

Jest sobota, miałam wrócić na weekend do domu, jednak rano moje lenistwo wygrało i zostałam w Warszawie. Trochę przykro mi, że nie zobaczę się z rodzinką, a tym bardziej moją siostrzenicą, ale z drugiej strony perspektywa spędzenia 3 godzin w busie w jedną stronę nie jest zbyt zachęcająca… Za tydzień mam aż 3 dni wolnego i wtedy pojadę. Dzisiejszy dzień spędzę z przyjaciółmi przy filmie i trunkach, więc i tak będzie super.

Ostatnio miałam lekkiego doła (nie dziwcie się więc, dlaczego dodałam taką smętną piosenkę na początku posta :P) i to było też jednym z powodów przez który nowy post pojawił się dopiero teraz. Zwalam to na pogodę i porę roku. Pamiętam, że rok temu o tej porze czułam się dokładnie tak samo, więc staram się tym nie przejmować i po prostu przeczekać ten zły nastrój. Dodatkowo staram się otaczać ludźmi, przy których zapominam o złych rzeczach. A tak poza tym, to jakiś czas temu podjęłam pracę dorywczą w… H&M! Będę tam pracować do końca grudnia :). Praca i studia zabierają mi więcej czasu, niż się spodziewałam, ale muszę wytrzymać jeszcze miesiąc i mam nadzieję, że później będę mieć trochę więcej luzu i czasu!

Dajcie znać, jak podoba wam się nowa stylizacja. Ten sweter to nowość w mojej szafie ze sklepu missguided. Jest świetny, chociaż nie spodziewałam się, że będzie aż tak krótki. Starałam się jednak nie wywalać brzucha na wierzch, kiedy temperatura sięgała jakiś 3 stopni :P. Sweter będzie idealny na wiosnę… albo na imprezy!

xox

Separator image Posted in OUTFITS.

13 Comments

Add Yours

Leave a Reply