SPORTY

gamiss.com blouse // brandy melville skirt // converse shoes // zaful.com glasses // michael kors bag

Ostatnio doszłam do wniosku, że dobrze mieć bloga. Kiedy tracisz grunt pod nogami, a wszystko w twoim życiu zaczyna się zmieniać, dociera do ciebie, że jedyną ostoją mogą okazać się te nienamacalne, wirtualne rzeczy. Mam nadzieję że wiecie, o co mi chodzi. Zatęskniłam za stałymi, systematycznymi obowiązkami, i blog jest jednym z nich.

Więc, co u mnie? Wróciłam z wakacji, ostatnie kilka deszczowych dni spędziłam schowana pod kołdrą z laptopem, serialem (obejrzałam ostatni sezon orange is the new black i był super) oraz toną niezdrowego żarcia, którego za nic w świecie nie wybaczyłby wam wasz trener. Postanowiłam, że w tym tygodniu przejdę się na siłownię. A nie zaglądam tam często- będąc szczerą, to praktycznie wcale. Ale potrzebowałam tych kilku dni zaszycia się. Po powrocie z Grecji po pierwsze, przez cały czas trzęsłam się z zimna (nawet przy włączonym na fulla grzejniku). Jednak przeskok z 34 stopni na 15 stopni nie jest takie łatwe. Po drugie, zderzyłam się z rzeczywistością i nagłymi obowiązkami (witaj uniwersytecie za 10 dni!) i po trzecie, jestem trochę chora.

Przemogłam się jednak i wczoraj udało mi się wyskoczyć na foty. Większość jesiennych ubrań mam w Warszawie, więc mój wybór był ograniczony, jednak jestem zadowolona z efektu. Mam nadzieję, że wam się podoba! Wybaczcie za tak małą ilość zdjęć, ale większość robiłam w okularach, a nie czuję się w nich ostatnio za dobrze (foty skończyły więc w koszu). Może przekroczyłam mój okularowy limit, nosząc je przez 10 dni w Grecji :P. A propo Grecji, na dniach będę przygotowywać dla was wpisy stamtąd! No i dodam ten zaległy z Wiednia… Wszystko zależy od mojego stopnia lenistwa i motywacji w pokonaniu go, żeby przegrzebać się przez tonę zdjęć, które zapychają moje foldery. Obiecuję jednak, że posty będą warte czekania, mam wam dużo do opowiedzenia!

xox

Zapisz

Zapisz

10 Comments

Add Yours

Leave a Reply