MY FACE CARE WITH BIELENDA

P9071005

Hej! Dzisiaj przychodzę do was z nieco innym postem, niż zazwyczaj. Chciałabym wam przedstawić produkty, których aktualnie używam do pielęgnacji twarzy. Przyznam, że jeszcze kilka lat temu nie przykładałam zbytniej uwagi do takich rzeczy. Jeśli chodzi o twarz, to wystarczał mi makijaż, który (o zgrozo) zmywałam po prostu wodą. Moja cera w okresie dojrzewania była w dobrej kondycji i nie miałam z nią żadnych problemów. Dopiero jakiś czas temu pojawiły się skutki uboczne mojego niedbalstwa i obecnie mojej cerze daleko do doskonałości, dlatego teraz dużo bardziej przykładam uwagę do tego, jakich używam kosmetyków. Od ponad miesiąca testuję kosmetyki z Bielendy i dzisiaj chciałabym wam pokazać te, które używam do twarzy.

P9071022

Swoją codzienną rutynę rozpoczynam usuwaniem makijażu z oczu i ust i stosuję do tego nawilżający, dwufazowy płyn z olejkiem maruli z linii Expert Czystej Skóry. To jest prawdopodobnie mój ulubiony produkt, jeśli chodzi o demakijaż i używam go już od kilku miesięcy, przez co jest już trochę zużyty. Bardzo szybko usuwa makijaż bez potrzeby mocnego pocierania. Po użyciu, przez chwilę pozostawia po sobie tłustą warstwę, z uwagi na występowanie olejku, lecz po chwili się wchłania i pozostawia odżywioną skórę i rzęsy. Nawilżenie w moim przypadku jest głównym plusem, ponieważ kiedyś miałam problem z wypadającymi rzęsami, a odkąd stosuję ten produkt, są bardziej odżywione i wypada ich zdecydowanie mniej.

P9071016

Po zmyciu makijażu z oczu i ust, zabieram się za demakijaż twarzy. Używam do tego płynu miceralnego do skóry suchej i wrażliwej z nowej linii Bielenda Expert Czystej Skóry Pielęgnacja 3 w 1: oczyszcza i tonizuje skórę, skutecznie usuwa makijaż, koi i łagodzi podrażnienia. Od płynu miceralnego oczekuję przede wszystkim skutecznego pozbycia się makijażu i z tym radzi sobie bardzo dobrze. Jest też bardzo wydajny, przez miesiąc zużyłam go niewiele, więc myślę, że będzie mi służył jeszcze przez długie miesiące, a cena (15 zł) w porównaniu z jego ilością jest dość niska. Jeśli chodzi o oczyszczenie i odświeżenie skóry, to lepiej radzi sobie z tym Kojący Żel do mycia twarzy, również z tej linii. Dopiero po jego użyciu czuję, że moja skóra jest świeża i pozbawiona jakiegokolwiek makijażu. Żel jest bardzo wydajny i zazwyczaj używam go niewiele, ponieważ szybko się pieni i dobrze rozprowadza na skórze. Bardzo spodobał mi się również zapach!

P9071030

Na koniec nakładam matujący krem ultra nawilżający z linii Biotechnologia Ciekłokrystaliczna Młodzieńczy Blask. Krem używam głównie na noc, jednak czasami stosuję go również jako bazę pod makijaż. Na noc stosuję go po to, żeby nawilżyć cerę. Mam problem z przesuszającą się skórą w okolicach ust i nosa i krem radzi sobie z tym problemem całkiem nieźle. Jest bardzo lekki, szybko się wchłania i nie czuć, że ma się go na sobie, dlatego, jak już wcześniej wspomniałam, jest też idealną bazą pod makijaż. Jeśli chodzi o matowienie, to nie zauważyłam, żeby moja skóra była bardziej matowa, ale już chyba pogodziłam się z tym, że z moją nadmiernie świecącą się skórą radzi sobie tylko dobrze matujący puder, używany kilka razy dziennie ;).

P9071028

Raz, lub dwa razy w tygodniu robię sobie “domowe SPA” w postaci maseczek na twarz. Moja ulubioną jest hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca (po prawej stronie), po której przez długi czas mam bardzo przyjemną skórę i nie muszę niczego więcej do niej używać. Efektem stosowania maseczki ma być “doskonale nawilżona, wypoczęta, gładka i promienna cera o ładnym, zdrowym kolorycie” i w moim przypadku to się jak najbardziej sprawdza.

Kiedy na mojej twarzy pojawiają się niechciane wypryski, sięgam po różne maseczki glinkowe. Teraz akurat kupiłam widoczną na zdjęciu oczyszczającą maseczkę wygładzającą o efekcie detoksykującym. Maseczka ma za zadanie “oczyszczać skórę, zwężać pory, zmniejszać ich widoczność, zapobiegać powstawaniu wyprysków, pochłaniać nadmiar sebum, wygładzać i poprawiać kondycję skóry“. Nie zauważyłam, żeby w moim przypadku maseczka zapobiegała powstawaniu wyprysków, ale fajnie oczyszcza skórę i co najbardziej mi się podoba- bardzo dobrze ją matowi i to jest główny powód, dla którego ją używam.

 

Stosowaliście któryś z tych produktów? A może macie jakieś ulubione? Ja osobiście bardzo się cieszę, że obecnie w drogeriach jest dostępnych tyle produktów polskich marek, i sięgam po nie najczęściej, jak mogę. Dajcie znać, jak u was wygląda codzienna pielęgnacja twarzy i czy macie dla mnie i dla innych jakieś rady. Z chęcią przeczytam wasze opinie!

Separator image Posted in BEAUTY.

8 Comments

Add Yours
  1. 4
    marmarski

    u mnie zawsze jest problem w byciu taka zorganizowana i systematyczna i robienie maseczek dwa razy tygodniowo by mnie przeroslo 😀 podziwiam! 🙂 oczywiscie jest zwolenniczka bielendy uwazam ze za dobra cene proponuja calkiem niezle jakosciowo produkty dlatego to dobry wybor w kwestii kosmetykow do codziennej pielegnacji ciala 🙂

Leave a Reply