OPEN’ER

Więc, nawet nie wiem od czego tak naprawdę zacząć. Ostatni tydzień był tak intensywny, że teraz, gdy powróciłam do rzeczywistości, wciąż nie mogę się w niej odnaleźć. Nadal czuję unoszący się zewsząd zapach smażonego jedzenia, smak rozcieńczonego piwa, promienie zachodzącego słońca na skórze i muzykę dobiegającą ze wszystkich możliwych stron. Opener skradł moje serce i na długo w nim pozostanie. Jestem cudownie szczęśliwa. Tak w 100%. Dawno się tak nie czułam! Było niesamowicie, ale tak naprawdę ciężko mi napisać coś więcej. Nie umiem ująć tego w słowa. Nigdy nie byłam zbyt dobra w opisywaniu uczuć, a gdy myślę o tych ostatnich dniach, to właśnie nie tyle co myślę, ale czuję. Rozumiecie? Zapewne nie, ale nie umiem wytłumaczyć tego inaczej :P.
Opener urzekł mnie swoją atmosferą, klimatem, ludźmi, którzy byli otwarci, życzliwi i emanowali pozytywną energią na każdym kroku… Właśnie głównie to mnie ujęło, ale na openera przyjechałam też ze względu na koncerty. Udało mi się zobaczyć wszystkie, na których mi zależało, a do faworytów z pewnością zaliczam występ A$AP ROCKY, Chet Faker, Tom Odell, Mumford and Sons, Hozier, Years & Years i nasze polskie Curly Heads :). Oczywiście było ich dużo więcej, ale to właśnie na te koncerty jechałam i to one mnie najbardziej urzekły!
Wczoraj po 8 godzinach podróży w pociągu, gdzie niesamowicie się wynudziłam, wróciłam do domu i nie wiedziałam, co miałam ze sobą zrobić. Kojarzycie to uczucie, prawda? W końcu ogarnęłam się, zrobiłam wszystkie możliwe maseczki na twarz i włosy, odświeżyłam się, zaczęłam oglądać film (1408 na podstawie książki Kinga), który był moim drugim podejściem, próbowałam obejrzeć go w niedzielę z koleżankami, ale zasnęłam (typowe), wczoraj włączyłam go i po 20 minutach znowu zasnęłam i obudziłam się dzisiaj o 12. Przespałam 16 godzin! Może dzisiaj uda mi się w końcu obejrzeć ten film, nie chodzi o to, że jest nudny, bo fabuła mega mnie zainteresowała, po prostu to ze mną ostatnio coś jest nie tak… Definitywnie. Ale dzisiaj po przespaniu 16 godzin w końcu odzyskałam energię. Na dworze jest strasznie gorąco, dlatego odkąd wstałam, przygotowuję dla was posta.
Nie wiem co jeszcze dodać, więc kończę i zostawiam was ze zdjęciami z ostatnich dni. Nie jest ich dużo, raczej nie biegałam wszędzie z aparatem, wolałam skupić się na muzyce i koncertach, pochłaniać atmosferę i cieszyć się z każdej minuty tam.
Kocham!
IMG_20150701_141120-tile 11659359_1119955841354922_7090718849665372633_n-tileIMG_20150704_122250-tileDSC03179-tile

26 Comments

Add Yours
  1. 13
    dhqisajah

    Na Openerze jeszcze nie bylam. Wolalam zawsze mniej mainstrimowe festiwale jak Hip Hop Kemp w Czechach, Reggae Festival w Ostrodzie (na ten jezdzilam przez kilka ladnych lat rok w rok), Reggaeland w Plocku, Audio River, Gizycko HH festival. W tym roku bylam na Godiva festival w srodkowej Anglii 🙂

    ~ http://my-fit-style.blogspot.co.uk/

Leave a Reply