Last couple of days

Cześć! Na sam początek chciałam was zaprosić na moje aukcje na allegro, które wystawiałam od samego rana: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=20719176 ! Może uda wam się znaleźć coś dla siebie. 🙂
Wracając do bloga, to ugh, wiem, że strasznie go ostatnio zaniedbałam i nawet nie wiecie jak mnie to boli. Niestety, działo się wiele rzeczy, na które nie miałam wpływu, nieudane zdjęcia, później nawał nauki. Ten tydzień był jednym z najcięższych od początku roku, praktycznie codziennie kolokwia, więc każdego dnia kładłam się spać gdzieś około 3, by później przez cały dzień czuć się jak zombie. No ale na szczęście ten tydzień mamy za sobą. Przede mną oczywiście jeszcze cała sesja, ale na razie nie jestem w stanie nawet o tym myśleć. Cieszę się, że przyszły tydzień mam taki luźny, no i długi weekend! Macie jakieś plany? Ja pewnie będę powoli przygotowywać się do sesji (kiedyś trzeba), ale i trochę odpoczywała. Muszę jeszcze wziąć się za realizację jakiś planów, w końcu niedługo wakacje!
Powinnam jeszcze wspomnieć, jaki miałam wczoraj cudowny wieczór, kiedy jak zwykle w ostatniej chwili dobiegłam do dworca na pociąg, by cała zasapana i obolała od torby wbijającej mi się w ramię dowiedzieć się, że mój pociąg ma 85 minut opóźnienia (cudownie, prawda?). Do domu dojechałam gdzieś koło dwunastej w nocy i od razu padłam zmęczona na łóżko.
Ale pod moją nieobecność nie wszystkie dni były takie złe. Dwa tygodnie temu były, takie jakby, “juwenalia” naszego wydziału i było dużo fajnych koncertów. Spędziłam miły wieczór w świetnym towarzystwie :P. Dzień później odbywała się noc muzeów, ale wylądowałam na koncercie Curly Heads (który był przegenialny, polecam wam bardzo wybrać się na jakiś ich koncert!), jakimś pokazie mody, a o 12 w nocy siedziałam na ogródku i wcinałam mięso (mój wegetarianizm chyba odszedł na dobre). Nie udało mi się w końcu pójść do żadnego muzeum, ale w sumie, nie żałuję. Było świetnie!
No i tak wyglądało moje życie pod tą małą nieobecność. Dzisiaj w końcu mamy piękną pogodę, więc zamierzam zaraz wyjść na dwór i poopalać się trochę przy książce. Was zostawiam z kilkoma zdjęciami sprzed ostatnich 2 tygodni (nie są zbyt ciekawe, gdyż większość czasu spędziłam przy nauce :P).
A no i najważniejsze: od kilku tygodni przymierzam się do kupna aparatu. Na początku chciałam lustrzankę, ale teraz już nie jestem taka pewna. Wszyscy chwalą najnowsze Olympusy, macie z nimi jakieś doświadczenia? Potrzebuję dobrego aparatu do zdjęć blogowych, outfity, portrety, krajobrazy, podróże, a także do najbanalniejszych zdjęć z życia codziennego. Możecie mi jakoś doradzić? 🙂

11267715_921673837876150_1282225413_n-tile 11289516_909292595783188_1775445566_n-tile 11281847_909293079116473_1725682687_n-tile 11330485_909293489116432_2146527862_n-tile

18 Comments

Add Yours
  1. 12
    Senna

    Jeśli chcesz tylko zdjęcia na bloga to lustro nie jest konieczne, bo nie odkryjesz połowy ustawień. Lepiej kupić hybryde albo bardzo porządną cyfrówkę. 😀
    Curly Heads. <3
    Świetnie wyglądasz. 😉

  2. 16
    i z a

    ciekawe zdjęcia 🙂
    niestety ja akurat na temat Olympusów nie mogę nic powiedzieć 🙂 ale mogę za to polecić Ci Canony 😀

  3. 17
    Blog Save It

    Jeśli chodzi o aparaty to mogę polecić Ci firmę Nikon – pracowałam już na 3 aparatach z tej marki i nie zawiodłam się 🙂 Obecnie mam lustrzankę Nikon D90 z kitem 18-105 i sprawdza się super praktycznie do wszystkiego.

    Pozdrawiam!

Leave a Reply