• OUTFITS

    dress up time.

    Rzadko kiedy noszę sukienki, ale jak już noszę, to wtedy, kiedy na dworze jest minus kilkanaście stopni. Mam nadzieję, że nie wyglądam na zbyt zmarzniętą :>. No i zaczął się nowy rok, którego zupełnie nie czuję. Rozumiem, można nie czuć świąt, urodzin, końca roku szkolnego, czegokolwiek. Ale początek nowego roku zawsze był dla mnie czymś ważnym, może dlatego, że lubię dostawać czystą kartę i tak właśnie zawsze traktowałam to wydarzenie. A teraz mam wrażenie, że wszystkie problemy z poprzedniego roku nadal się za mną ciągną, a ja nie potrafię ich zostawić w tyle. Ostatnio mam strasznie depresyjny nastrój i może dlatego tak rzadko się tutaj odzywałam. Ale koniec o tym.…