Forever21 Jacket

Cześć! Ten weekend zaczął się zaskakująco dobrze, pomimo, że rano musiałam wstać i jechać do dentysty, żeby wyleczyć zęba i skonsultować się z lekarzem odnośnie mojej wyrastającej ósemki i tych zębów, które jeszcze nie wyrosły i prawdopodobnie nie mają gdzie wyrosnąć, przez co moja przyszłość nie wygląda zbyt ciekawie… No ale nie ma co się martwić na zapas.
Wczoraj wróciłam do domu i w końcu dostałam mojego nowego laptopa! Już jestem w nim zakochana, to taka miła odmiana używać czegoś, co nie zacina się co pięć sekund. Nadal nie potrafię się przyzwyczaić do klawiatury, ale oprócz tego już się z nim oswoiłam.
Dzisiaj oprócz dentysty wybrałam się na małe zakupy i kupiłam przeuroczy stojak halloweenowy na świeczki, w zestawie z kwiatkiem. W sklepach zaczęły pojawiać się halloweenowe dekoracje, w których jestem zakochana! Uwielbiam ten czas. Oprócz tego znalazłam idealne buty, których szukałam od jakiegoś roku i nigdzie ich nie mogłam znaleźć… Po niedzieli już będą moje! A propos dzisiejszych zakupów, to odwiedzając Puławy czułam się dość dziwnie. Zawsze to miasto wydawało mi się nieprzyjazne, a ludzie niemili i odpychający. Dzisiaj natomiast widziałam samych uśmiechniętych, odnoszących się do siebie serdecznie ludzi, rozmawiających przy mini stoiskach z ciastami, albo po prostu bez pośpiechu spacerujących między sklepami… To była taka zadziwiająca różnica w porównaniu do Warszawy, gdzie wszyscy są dla siebie anonimowi. Kiedyś wydawało mi się, że lubię tą anonimowość, jednak teraz zauważam, że lepiej czuję się w znajomym środowisku i wśród ludzi, którzy się mniej więcej znają i kojarzą.
A jeśli chodzi o ten tydzień w Warszawie, to było dość przyjemnie. Mimo, że na uczelni mam mało zajęć, to jakoś codziennie wracam późno do domu, ale w przyszłym tygodniu prawdopodobnie już nie będę musiała nic załatwiać… W czwartek wybrałam się z koleżankami na otrzęsiny naszego wydziału i pomimo cen było całkiem fajnie! 😀 Mimo, że następnego dnia miałam tylko jedne ćwiczenia o 13, przez co obudziłam się dość późno, to i tak byłam strasznie zmęczona i zasypiałam w pociągu, podczas podróży do domu. (Nie wiem co mi się dzieje z tą sennością, ostatnio jestem w stanie zasnąć praktycznie wszędzie).
Dzisiaj przygotowałam zdjęcia, które zostały zrobione pod koniec września, więc nie dziwcie się, że mam na sobie szorty. Było wtedy jeszcze bardzo ciepło!

JACKET- FOREVER21
T-SHIRT- PULL&BEAR
SHORTS- TALLY WEIJL
BAG- TALLY WEIJL
SHOES- NO NAME
Separator image Posted in OUTFITS.

30 Comments

Add Yours
  1. 23
    Persona Obscura

    Kurtka jest świetna! Brakuje mi takiego mocno rockowego okrycia w szafie. A co do zasypiania to mam podobnie. Może to jakieś działanie studiów? 😀 Bo w autobusie każdego ranka jestem w stanie zasnąć nawet na stojąco.

Leave a Reply