Fall

Czuję jesień dopiero wtedy, gdy zaczyna się fashion week. I nieważne jest to, że nigdy na żadnym nie byłam i prawdopodobnie w najbliższym czasie nie będę. Coś jest w tym, kiedy internet zostaje zasypywany najnowszymi kolekcjami prosto z wybiegów, a popularni ludzie dodają zdjęcia samych siebie w długich płaszczach i oversize’owych koszulach, z nieodłączną kawą w ręku. Uwielbiam. A tak poza tym, to nie lubię jesieni. Kojarzy mi się z tą ponurą szarością za oknem, zimnymi porankami, kiedy wychodzisz z ciepłego mieszkania i uderza cię w twarz podmuch lodowatego wiatru (czy może być coś gorszego?). Próbujesz owinąć się długim, grubym swetrem, ale tak naprawdę jedyne, o czym marzysz to o wróceniu do mieszkania i zaszyciu się pod kołdrą z książką, laptopem i owocową herbatą, najlepiej tropikalną. A dla was znakiem, że zbliża się jesień, jest fakt, że zaczynam irytująco smęcić i pisać pesymistyczne posty!
Dzisiejszy dzień spędziłam na zewnątrz, próbując złapać ostatnie promienie ciepłego słońca, by jak najdłużej zachować wakacyjną opaleniznę (ale i tak już czuję, że jestem mega blada).
Co do dzisiejszego outfitu, nie cierpię swoich nóg i tego, że te spodnie miały przyjść mega obcisłe, a są długie i szerokie, jakby był to rozmiar 36 a nie 32. No, ale nie miałam serca ich oddać. I kosztowały niecałe 35 zł.

SHIRT- ZARA
JEANS- BERSHKA
SHOES- CCC

Separator image Posted in OUTFITS.

19 Comments

Add Yours
  1. 9
    Justyna Śmieszna

    Tez nigdy nie byłam na fashion weeku:)jeśli masz chwilkę to byłabym wdzięczna za poklikanie w linki w moim ostatnim poście. To dla mnie bardzo ważne, staram się o współpracę. Z góry bardzo dziękuję:* pozdrawiam:)

  2. 12
    Cherry R.

    Świetne spodnie i koszula 🙂
    Też nie lubię jesieni i na samą myśl o tym, że po niej nastąpi zima robi mi się słabo i zimno…
    Pozdrawiam!

    klaudr.blogspot.com

Leave a Reply