• OUTFITS

    Casual

    Cześć! Na początek postu muszę się pochwalić- wczoraj w końcu ogłosili wyniki rekrutacji na studia z Uniwersytetu Warszawskiego, no i dostałam się! Opłacało się drugi raz próbować, rok temu się nie dostałam. W poniedziałek jadę składać papiery, tak się złożyło że jutro też muszę jechać do Warszawy, tym razem na spotkanie z bardzo ważnymi dla mnie osobami. Co do samych studiów, miałam ostatnio dylemat i to dość poważny, czy na pewno chcę iść do tej Warszawy. Będę tam całkiem sama, na razie nie myślę o tym tak poważnie, ale pewnie we wrześniu zacznę się trochę tego bać. Ale myślę, że warto zaryzykować. Czuję, że tym razem będzie dobrze, inaczej.Dzisiaj wybrałam…

  • TRAVELS

    Zamość 5-6.07.2014

    Cześć! Ostatni weekend spędziłam w Zamościu, a decyzję o wyjeździe podjęłam dość spontanicznie. Większość czasu spędziłam jednak w hotelu, gdyż pierwszy dzień chodzenia po mieście (bo oczywiście nie mogłam usiedzieć na miejscu) w nowych butach wywołał milion obtarć na moich nogach (nie przesadzam) i następnego dnia każdy krok sprawiał mi ból. Co do samego miasta, to niezbyt mnie zachwyciło, chyba jedynie rynek był warty uwagi. Zapomniałam już, dlaczego nie lubię polskich miast, zwłaszcza tych na wschodzie, haha. Poszliśmy jeszcze do małego miejscowego zoo. Naprawdę nie cierpię takich miejsc i widoku zwierząt za kratkami, zwłaszcza, kiedy jest tak gorąco, a one ewidentnie się męczą. Wybrałam się tam jednak, bo chciałam zobaczyć…

  • SPAIN / HISZPANIA,  TRAVELS

    Lanzarote (Part 3)- Playas de Papagayo & Playa Blanca

    Cześć! Dzisiaj kolejny i ostatni już post o Lanzarote. Już was nie będę męczyć zdjęciami stamtąd. 😛 W czwartek wybraliśmy się na plaże, oddalone od naszego miejsca zamieszkania o jakieś 7 km- Playas de Papagayo. Są to najpiękniejsze plaże na wyspie, oddalone od miastowego zgiełku i hałasu. Plaż jest tam siedem, niestety, zdążyliśmy zobaczyć tylko dwie. Mimo tego, że wzięliśmy taksówkę, piesza wędrówka między tymi plażami była wyjątkowo długa, co więcej, było bardzo gorąco i zdecydowaliśmy się zatrzymać w takiej wnęce między dwoma plażami, osłoniętej przez klify. Było tam trochę ludzi, ponieważ na otwartej plaży strasznie wiało, a piasek przenoszony przez wiatr wbijał się boleśnie w ciało… Gdy wracaliśmy przez…